Efekt syrenki, a brokat opalizujący :)

Dzisiaj chciałam wam pokazać różnicę, między popularnym ostatnio efektem syrenki,
a jego poprzednikiem czyli zwykłym brokacie opalizującym :)

Facebook: KLIK

Na pewno różnica jest w wielkości drobinek, efekt syrenki to wręcz pył!
Inna jest również aplikacja: syrenkę wklepujemy, brokat- posypujemy :)

Instagram: KLIK

Efekt jest podobny, chociaż widać spore różnice!
Jestem ciekawa, czy wolicie któryś z nich?
Ja uważam, że zależnie od koloru i zdobień oba mają coś w sobie :) 
Zobaczcie sami na zdjęciach i filmikach (fajnie widać w HD)

Semilac 127 + brokat opalizujący


Semilac 032 + efekt syrenki

26 komentarzy:

  1. Efekt syrenki podoba mi się o wiele bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Druga opcja zdecydowanie bardziej do mnie przemawia! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oba są pełne uroku , ależy jaki efekt chcemy osiągnąć. Syrenka jest delikatniejsza.

    OdpowiedzUsuń
  4. Druga opcja zdecydowanie lepsza ;) próbowałam efektu syrenki na lakierach, ale to nie to samo co na hybrydach niestety, a szkoda (

    OdpowiedzUsuń
  5. W końcu kupiłam efekt syrenki, jest cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. obie wersje są fajne, ja mam brokat, a chciałabym efekt syrenki

    OdpowiedzUsuń
  7. Efekt syrenki skradł moje serce, ale widzę że ten brokat też piękny :D

    OdpowiedzUsuń
  8. zdecydowanie syrenka to mój faworyt <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Syrenka bardziej mi się podoba, ale tak jak mòwi Terii zależy co chcemy osiągnąć:)

    OdpowiedzUsuń
  10. No niestety na zwykłym lakierze nie dość, że trzeba się więcej namęczyć, to jeszcze efekt nie jest aż taki fajny ;(

    OdpowiedzUsuń
  11. ja mam też taki drobniutki brokat w zasadzie prawie jak pyłek syreni i też ładnie wygląda ;) nie mniej po dziś dzień nie mam tradycyjnej syrenki w swoich zasobach ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. piękne paznokcie ;)
    Genialny post ;)
    zapraszam na mojego bloga ;)
    http://udecidedgirl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Oba bardzo ładne :) uwielbiam efekt syrenki (a póki co oglądam go tylko u Ciebie) :p bo ten który zamówiłam to właśnie drobny brokat opalizujacy a nie efekt syrenki jak twierdził sprzedający. Muszę zapolowac na prawdziwą syrenke ;) aj

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi ostatnio jakaś niedoinformowana pani chciała wcisnąć jakiś niebieski brokat umierając się, że to prawdziwy efekt syrenki :-D

      Usuń
    2. Ha ha :p oj tak, tak :p skąd ja to znam... może te wszystkie niedoinformowane panie powinny obejrzec jakas bajkę z syrenkami? Może wtedy zrozumiałyby, że zwykły brokat to nie efekt syrenki :)

      Usuń
    3. Później jeszcze wciskała mi normalne naklejki jako wodne i usiłowała wmówić, że wszystkie hybrydy schodzą acetonem, a jak jej powiedziałam, że nie to ona do mnie ,,no to ja nie wiem czego pani używa" ;D Bardzo zachęca do kupna czegoś u niej :D

      Usuń
    4. Reasumując ironicznie- taki sprzedawca to normalnie skarb :P nic tylko u niej kupować i podziwiać efekty pracy na specjalnych materiałach :p

      Usuń
  14. Syrenka robi wrażenie. Od Semilaca mam złoty brokat i po prostu go uwielbiam. Mam ochotę ciągle go dodawać do kolejnych stylizacji :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez go uwielbiam! Srebrny zresztą również, po prostu uwielbiam błyskotki :-D

      Usuń
  15. Kiedyś dostałam od koleżanki odsypkę tego brokatu i zastanawiałam się, czy to to samo co efekt syrenki. Fajnie, że dałaś tego posta! Brokat co prawda piękny, ale efekt syrenki jest za-chwy-ca-jący! Muszę sobie go kupić do hybryd ^^

    OdpowiedzUsuń
  16. Efekt syrenki jest niezastąpiony ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoją opinię! ;)
Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...